← Strona główna

Reklama

Miasto / aktywność społeczna

Kocham Gdynię. Dlatego postanowiłem zrobić coś nowego.

Dlatego dziś z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że chcę współtworzyć Kocham Gdynię, zachęcać do tego innych i brać odpowiedzialność za to, w jakim kierunku pójdziemy.

Kocham Gdynię. Dlatego postanowiłem zrobić coś nowego.

Zawsze było mi łatwiej wymyślić coś od zera, niż dopasowywać się do czegoś, co już istnieje. Być może dlatego zaangażowałem się w tworzenie Ruchu Społecznego Kocham Gdynię.

Nigdy nie miałem szczególnej potrzeby utożsamiania się z gotowymi organizacjami czy wpisywania w istniejące struktury. Zdecydowanie bardziej pasjonowało mnie tworzenie czegoś nowego, szukanie własnej drogi i sprawdzanie, czy z dobrego pomysłu można zrobić coś, co naprawdę ma znaczenie. Dlatego dziś z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że chcę współtworzyć Kocham Gdynię, zachęcać do tego innych i brać odpowiedzialność za to, w jakim kierunku pójdziemy.

Nie dlatego, że uważam, iż mamy gotowe odpowiedzi na wszystkie problemy miasta. Wręcz przeciwnie. Gdynia jest miejscem, które znamy, lubimy i z którym wiążemy swoje życie, ale widzimy też, że wiele rzeczy można zrobić lepiej. Chciałbym, żebyśmy odzyskali zaufanie do miasta i jego władz, a przede wszystkim mieli więcej powodów do zadowolenia z miejsca, w którym mieszkamy, uczymy się i pracujemy.

Cieszy mnie to, z kim spotykam się przy tym projekcie. Są wśród nas osoby od lat zaangażowane społecznie, przedstawiciele organizacji pozarządowych, radni miasta i dzielnic, ludzie związani z gdyńskim biznesem, a także mieszkańcy, którzy po prostu chcą mieć wpływ na swoje otoczenie. Mamy różne doświadczenia, różne spojrzenia i niekoniecznie na każdy temat będziemy się zgadzać. I bardzo dobrze, miasto jest zbyt złożonym organizmem, żeby dało się je sensownie urządzić z jednej perspektywy.

Nie chcemy ograniczać się do komentowania tego, co dzieje się w Gdyni. Chcemy rozmawiać o konkretnych sprawach, szukać rozwiązań i wspólnie działać. Czasem będzie to duży temat dotyczący całego miasta, a czasem coś znacznie bliższego codziennemu życiu w dzielnicy. Bo Gdynia to nie tylko wielkie inwestycje, konferencje i oficjalne uroczystości. To również chodnik, którym codziennie chodzimy, park, w którym spędzamy czas, szkoła naszych dzieci czy miejsce, w którym prowadzimy firmę.

Nie mam złudzeń, że samo zaangażowanie kilku czy kilkunastu osób odmieni miasto. Wiem natomiast, że bez zaangażowania mieszkańców nic się nie zmieni. Nie trzeba być ekspertem ani działaczem społecznym z wieloletnim stażem, żeby mieć coś wartościowego do powiedzenia. Czasem wystarczy znać problem, mieć pomysł albo po prostu chcieć poświęcić trochę czasu na wspólną pracę.

Dlatego piszę o Kocham Gdynię nie tylko jako o inicjatywie, którą współtworzę, ale też jako o zaproszeniu. Jeśli lubisz to miasto, ale widzisz, że mogłoby funkcjonować lepiej, jeśli masz pomysł, doświadczenie albo zwyczajnie chcesz poznać ludzi, którym na Gdyni zależy, dołącz do nas. Nie musisz od razu deklarować wielkiego zaangażowania. Zacznijmy od rozmowy, zobacz, co robimy, poznaj ludzi i zdecyduj, czy chcesz dołożyć swoją cegiełkę.

Ja zdecydowałem się na ten krok z przekonaniem, że warto spróbować. Naprawdę cieszy mnie, że nie jestem w tym sam. Kocham Gdynię, i chciałbym, żebyśmy mieli coraz więcej powodów, by mówić to z dumą.

Jeśli chcesz do nas dołączyć, zajrzyj pod link w komentarzu. Do zobaczenia!

Reklama

Najnowsze wpisy

Wszystkie wpisy →